-No to jesteśmy!!!-powiedział Justin
-Witaj Nowy Yourku!!!!!- wykrzyczałam
-Choć wynajmiemy sobie pokoje.
-OK. Ale w tym?!- powiedziałam patrząc na hotel 5-gwiazdkowy
-No. A co?
-Nie stać mnie na niego.
-Ale ja ci zafunduje.
-Justin, nie trzeba już dużo dla mnie zrobiłeś.
-Choć i nie marudzi.
W hotelu
-Poproszę pokój dwu osobowy.
-Nie mamy.
-To poproszę dwa oddzielne.
-Przykro mi. Mamy tylko apartament małżeński.
-No dobrze, niech będzie.
-Proszę o to karta. Nr pokoju 366
-Dziękuje.
W Pokoju
-Justin?
-Co?
-Tu jest jedno łóżko?
-No wiem.
-No i ?
-No i ja będę spać na kanapie a ty na łóżku.
-Nie Justin ty będziesz spać na łóżku a ja na kanapie.
-Jessi zrozum kobietą się ustępuje- Uśmiechną się
-Przestań. Będzie tak jak ja mówiłam, w końcu kobietą się ustępuje.
-No to wpadłem w kozi róg.
-haha.......-śmiałam się
-Ja mam lepszy pomysł - zaczął się uśmiechać
-Jaki?
-Będziemy spać razem na łóżku, no chyba że się mnie wstydzisz.
-No okej.
Oczami Justina
-No to po której stronie łóżka śpisz?
- Po lewej, chyba że ty chcesz spać po tej stronie.
-Mi to obojętne.
-To ja ide wiziąś prysznic.
-OK.-Nie no ja już nie mogę ,muszę jej powiedzieć co do niej czuję,kocham ją , kocham każdy jej ruch, każdy gest,uśmiech ,wszystko. Dobra koniec jutro jej powiem o tym ,że ją kocham tylko boję się jej odtrącenia .
Potem i ja wziąłem prysznic. Kiedy wyszedłem ona już spała więc i ja się położyłem . Nawet nie za uwarzyłem kiedy zasnąłem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz