W pokoju hotelowym.Oczami Jessicy.
Weszliśmy do pokoju. Justin zaczął mnie całować po szyi , a mi się to podobało.
-Justin przestań.
-Dlaczego?-Spytał się.-Nie podoba ci się?
-Podoba ,ale umówiłam się z Anitą na Skypie .
-Ok, to ja idę się wykapać.
-Ok.
Włączyłam laptopa i od razu połączyłam się z Anitą.
-Cześć kochana.
-Cześć.
-Co tam u ciebie słychać?
-A nic nowego. -Tak rozmawiałyśmy o różnych głupotach, gdy do pokoju wszedł Justin i zaczął mnie całować po szyi.
- I noc nowego u ciebie?-Spytała się prawie krzycząc.
-No dobra chodzę z Justinem. Dziękuję ci, że wzięłaś mnie wtedy za kulisy. Kocham cię normalnie.
-No a ja?-Spytał się mnie Justin.
-Ciebie też.- Odpowiedziałam. Potem pogadaliśmy we trojkę aż zrobiło się późno.
-Dobrze kocie ja muszę jeszcze wziąć prysznic.
-Ok.
-Mam nadzieję, że na mnie poczekasz i nie zaśniesz.
-Postaram się.
Wzięłam prysznic i poszłam do łóżka , a tam zastałam śpiącego Justina. Dałam mu buziaka w policzek, wtuliłam się w niego i odpłynęłam do krainy Morfeusza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz