niedziela, 27 maja 2012
64. Tygodnie mijały
Wracałam do domu. Po mojej głowie krążyły myśli związane z dzieckiem. To nie był odpowiedni moment na kolejne dziecko. Zastanawiałam się czy ojcem nie jest przypadkiem Miłosz.
-Nie no o czym ja myślę? Przecież to Kuba jest ojcem.-Karciłam siebie za samo pomyślenie o takiej możliwości. Po pięciu minutach dotarłam do domu. Przywitałam się z córeczką.
Czasami życie planuje nam coś i my nie mamy na to wpływu. Chociaż chcielibyśmy zmienić bieg wydarzeń, to nie udaje nam się to. Pozostaje wtedy ból,żal rozpacz... I kiedy wydaje nam się,że nasze życie skończyło się wraz z odejściem ukochanej osoby... Pojawia się myśl,że kiedyś się spotkają... Czas pozwala nam na uporanie się z bólem, który rozdziera nasze serce na miliony kawałeczków. To on pomaga nam skleić je w całość. I choć wiele części gubi się po drodze, ginie... to jednak nadal trwamy, bo mamy dla kogo. Niektórzy z nas nie radzą sobie i uciekają... tak po prostu... zostawiają nas samych z problemami...
Czas leciał nieubłaganie. Chociaż dawne rany się zagoiły, to jednak dalej bolą. Nie tak jak dawniej, ale jednak bolą. Stałam właśnie nad grobem An. Wszyscy przeżyliśmy jej śmierć. Nie tylko my, jej przyjaciele , rodzina ale także fani. Tak fani. Zaraz po narodzinach synka rozpoczęła karierę. Kochała swoje dzieci ponad życie. Niestety z Kubą kłóciła się coraz częściej. Tygodnie mijały, a ona była coraz bardziej zmęczona. Nikła w oczach. Kiedy ostatni raz widziałyśmy się, ona wiedziała co ją czeka.
-Jess. Chciałabym żebyś to przekazała Tomowi zaraz po moim pogrzebie.
-An, co ty mówisz?
-Skarbie, ja po prostu wiem,że widzimy się ostatni raz.-Uśmiechnęła się lekko.
Anita Wacowska
ur.05.06.1996roku
zm.05.06.2014roku
Kolejna zagubiona dusza,
w szarej rzeczywistości
Otworzyłem kopertę. W środku znajdował się list. Zacząłem czytać.
Jeśli to czytasz, znaczy że nie żyję. Jesteście od tej pory wraz z Angela prawnymi opiekunami Anieli i Wiktora. Wiem,że sporo namieszałam w waszym życiu. I chyba powinnam za wszystko przeprosić. Wszystko wydawało się dla mnie chorym snem.
Jestem wam wdzięczna za poświęcone dla mnie chwile.
I kiedy dzieci zapytają się"gdzie jest mama" odpowiedz"jej już nie ma, ale będzie zawsze żyła w waszych sercach"
I proszę, nie pozwól płakać.
Kocham was. An
Wszystko się zmieniło. Co działo się z resztą? Więc tak po kilku latach Jessica i Justin pobrali się. Urodziła im się piękna córeczka, której dali na imię Monick. Kariera Justina nadal trwa.
Kuba uciekł. Nikt nie wie gdzie jest.
Marlena została skazana na dożywocie.
Gustav i Marlen mają pięknego synka i drugie dziecko w drodze.
Georg jest zaręczony z kuzynką Angeli, Wiolą. Mają uroczą córeczkę wpadki.
Bill wreszcie znalazł miłość swego życia. Jest nią Magda, dziewczyna z polski. Jak na razie nie planują dzieci. Zamieszkał wraz z bratem w rodzinnym mieście.
Tom wychowuje wraz z Angelą trójkę dzieci. Synek jest w drodze.
Zespól wspina się na wyżyny. Jest znowu na pierwszych miejscach list przebojów i to od 5 lat.
Coś się kończy i coś się zaczyna. Historia ta ma może nie koniecznie szczęśliwe zakończenie, ale ukazuje trudy życia z którymi przyszło walczyć tak młodym osobą.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz