sobota, 26 maja 2012

2.Podróż


 Rano czekałam na Jessi. Jej tata miał przyjechać z nią i zabrać nas na pociąg. Poprzedniego dnia zajrzałam do koperty. I rzeczywiście. W środku znajdowały się dwa bilety na koncert Biebera, TH oraz na pociąg do Berlina. W kopercie znalazłam coś jeszcze.A mianowicie trochę gotówki. Chłopak miał niezły gest. Na szczęście, bo nie miałyśmy zbyt dużo kasy. Pożegnałyśmy się z Jessicy tatą i wsiadłyśmy do pociągu.

 Przez całą podróż rozmyślałyśmy jak to będzie. Bilety były na miejsca pod samą scenę. Zawsze życzyłam Jessi żeby spotkała Biebera. I właśnie następnego dnia moje prośby miały zostać wysłuchane. Na samą myśl cieszyłyśmy się jak dzieci.

 Zabrałyśmy nasze rzeczy i wysiadłyśmy. Było późne popołudnie. Zastanawiałyśmy się gdzie jest najbliższy hotel. Nagle poczułam wibracje w kieszeni.
-Tak?-Wyświetlił mi się nieznany numer.
-Cześć piękne. Jesteście już na miejscu?
-Tak.
-To dobrze. Zarezerwowałem wam pokój w hotelu. Wszystko jest opłacone z góry. Gdybyście czegoś potrzebowały, to dzwońcie.
-Jasne.-Jacek podał nam, adres. Złapałyśmy taksówkę. Podałyśmy kierowcy do którego hotelu ma nas zawieść. Na szczęście kierowca dobrze posługiwał się angielskim. Ja znałam tak sobie niemiecki ,a Jessica to w ogóle nic nie rozumiała z tego języka. Tak więc zajechałyśmy pod budynek. Z zewnątrz prezentował się wspaniale. Jak się okazało był pięciogwiazdkowy. Podziękowałyśmy kierowcy i wysiadłyśmy.

-Dzień dobry. Rezerwacja na Grzegorza Brzęczyszczykiewicza.-Powiedziałam z uśmiechem. Recepcjonistka stała z minutę w osłupieniu po czym zaczęła sprawdzać. Po chwili pokazałam nam w karcie imię i nazwisko i spytała się czy o te właśnie chodzi.
-Tak.
 Recepcjonistka dała nam klucze. Zabrałyśmy nasze bagaże i udałyśmy się do windy. Wcisnęłam 5 piętro.

 W pokoju stały dwa ogromne łóżka. Przy każdym stała szafka nocna. Na przeciwko była wielka szafa, oraz komoda. Łazienka i kuchnia były w pełni wyposażone. Nie chciało nam się już wychodzić z pokoju ponieważ byłyśmy zmęczone po podróży. Najpierw ja poszłam wziąć prysznic, a w tym czasie Jessi się rozpakowywała. Kiedy wyszłam z łazienki odświeżona weszła Jessi. Rozpakowałam się i włączyłam telewizor. Szukałam jakiejś polskiej stacji. Udało się! Na polsacie leciała teraz "Pierwsza miłość". Zostawiłam na tym kanale. Potem "Wydarzenia" i coś jeszcze. Piątkowy wieczór był wspaniały. O 20 przyniesiono kolację. Zajadałyśmy się plackami ziemniaczanymi.
Zmęczone koło 23 poszłyśmy spać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz